18.06.2016 Wersja do druku

Nie napiszę nic o tańcu

"Balet koparyczny". Kto nie widział tego zjawiskowego baletu maszyn, ten niczego nie widział. Ale co o tym pisać, w końcu w polskim tańcu nic się nie dzieje - ironizuje Mike Urbaniak w Gazecie Wyborczej, dodatku Wysokie Obcasy.

Takiego tłumu przed niewielką siedzibą Komuny Warszawa nie pamiętają nawet najstarsi mieszkańcy stolicy. Kolorowa ludność kłębiła się na praskim podwórzu przy nasypie kolejowym, czekając na rozpoczęcie nowego spektaklu Marty Ziółek "Zrób siebie". W końcu, upchnięci jak szprotki na bałtyckim kutrze, dostaliśmy to, po co przyszliśmy. Kapitalną robotę w wykonaniu tancerzy z piekła rodem: Agnieszki Kryst, Ramony Nagabczyńskiej, Katarzyny Sikory, Pawła Sakowicza, Roberta Wasiewicza, samej Ziółek, i fenomenalnie śpiewającej Marii Magdaleny Kozłowskiej. Portiernię produkujących elektrofiltry zakładów Elwo w Pszczynie oblężono w późnych godzinach wieczornych i nie była to akcja związkowa. Nic z tych rzeczy. To kilkuset mieszkańców Śląska gotowało się do zajęcia najlepszych miejsc w jednej z hal, w której silniki grzały już dwie koparki o wdzięcznej nazwie CAT. Za sterami "kociaków", także w pełnej gotowości i glamourowych outfitach,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie napiszę nic o tańcu

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online dodatek Wysokie Obcasy nr 24

Autor:

Mike Urbaniak

Data:

18.06.2016