EN
20.05.2010 Wersja do druku

Nie możemy żyć fikcją

- Nie chcę jeszcze raz się dowiedzieć, że Polacy mają jakąś inną logikę i że w Polsce można się posługiwać jakimś innym rozumem, niż posługuje się świat! - mówi Andrzej Wajda w Polityce.

Wawrzyniec Smoczyński: - Tuż po tym, jak ogłoszono, że Lech i Maria Kaczyńscy spoczną na Wawelu, wraz z żoną wydali państwo oświadczenie z apelem o wycofanie się z tej decyzji. Były jakieś nieprzyjemności? Andrzej Wajda: - Już następnego dnia. Pani doktor, która mnie leczy, na prośbę o wizytę domową odpowiedziała żonie, że nie ma czasu mnie zbadać. Gdy żona zapytała, że może jutro, ona na to: "Jutro też nie mam czasu. I niech pani sobie znajdzie jakiegoś innego lekarza". To potwierdziło nasze obawy, że podział społeczeństwa jest nieunikniony. - Podział na jakie grupy? - Na tych, którzy chcą używać swojego wyobrażenia patriotyzmu i wszystkich dopuszczalnych i niedopuszczalnych środków emocji, które sztucznie ten patriotyzm podniecają, i ludzi rozsądku, którzy domagają się faktów. Jak pan myśli, skąd wziął się ten podział? - Katastrofa samolotu została odczytana jako katastrofa Polski. Gorzej, jeden z biskupów w swojej chrze

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie możemy żyć fikcją

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 21/22-05-10

Autor:

Wawrzyniec Smoczyński

Data:

20.05.2010