EN
19.06.2018 Wersja do druku

Nie ma dla mnie barier

- Kariery chce się robić dziś szybciej, chodzi o to, żeby wypuszczać coraz to nowe osoby, liczy się nowe nazwisko, ładna buzia, dobra figura, a sam śpiew przestaje być najważniejszy - mówi Aleksandra Kurzak, światowej sławy śpiewaczka operowa, w rozmowie z Mateuszem Borkowskim w miesięczniku Kraków.

Mateusz Borkowski: 29 czerwca, po dwuletniej przerwie, zaśpiewa Pani w Krakowie. Będzie to Pani dopiero czwarty występ w naszym mieście, w dodatku pierwszy na Wawelu, w ramach Letniego Festiwalu Opery Krakowskiej. Aleksandra Kurzak: Pamiętam pierwszy występ w Krakowie w 2000 roku - w koncercie noworocznym w Filharmonii Krakowskiej razem z Capellą Cracoviensis pod dyrekcją Stanisława Gałońskiego i ze śp. Andrzejem Hiolskim, tuż przed jego śmiercią. To było moje jedyne spotkanie z tym wielkim mistrzem śpiewu. Czego możemy spodziewać się podczas koncertu "Arie oper świata"? - To będzie niespodzianka. Mogę jedynie zdradzić, że w większości będą to nowe utwory, których właśnie się uczę, a zawsze chciałam je zaśpiewać. Jednym z kompozytorów będzie mój ukochany Giacomo Puccini. Postawiłam przed sobą wielkie wyzwanie, ale w tak pięknym entourage'u jakim jest Wawel, przy dźwiękach tak pięknej muzyki powinno być wyjątkowo. Przeglądałem Pani k

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie ma dla mnie barier

Źródło:

Materiał nadesłany

Kraków nr 6/06-18

Autor:

Mateusz Borkowski

Data:

19.06.2018

Wątki tematyczne