"Z docieków nad życiem płciowem" w reż. Pawła Aignera z Wrocławskiego Teatru Lalek. Pisze Katarzyna Mikołajewska w Teatraliach.
Premierę "Z docieków nad życiem płciowem" poprzedziła ożywiona dyskusja na temat konieczności zmiany plakatu promującego wydarzenie na taki, który nie będzie siał zgorszenia. Ten, który wybrali twórcy nie przypadł do gustu przede wszystkim rodzicom najmłodszych bywalców Teatru Lalek. Skoro sam plakat narobił tyle zamieszania, to można było przypuszczać, że spektakl może być bardzo kontrowersyjny. Jednak nic takiego nie miało miejsca, zamiast obyczajowego skandalu przedstawienie okazało się teatralnym nieporozumieniem. Spektakl przyniósł ogromne rozczarowanie pomimo tego, że zaczął się bardzo interesująco. Przed kurtyną staje aktorka ubrana w czepek i fartuszek - atrybuty pomocy domowej - która deklamuje wiersz Tadeusza Boya-Żeleńskiego Pieśń o mowie naszej i robi to w sposób niezwykle uroczy. Recytuje tekst o językowych skłonnościach Polaków do mówienia w sposób szalenie zagmatwany i dziwaczny na tematy związane z seksualnością. Po ta