13.04.2004 Wersja do druku

Nie jestem żadną prymuską

Pamiętamy ją z efektownej roli w "Karate po polsku", ostatnio oglądaliśmy w "Fali zbrodni". Dorota Kamińska wciąż szuka nowych wyzwań. Nam opowiedziała o tym, jak grała po albańsku, o urokach polskich Tatr i pożytkach z gry w golfa. Z aktorką rozmawia Katarzyna Nadolska.

- Do roli w serialu "Fala zbrodni" pozwoliła Pani trochę się oszpecić. Kto wpadł na ten pomysł? - To było wspólne działanie. Serial realizowany jest na licencji szwedzkiej. W oryginale bohaterka ma ciemne włosy, dziobatą twarz i paskudny charakter. Reżyser Okił Khamidow uznał, że bezpośrednia kalka byłaby przesadą, ale powinniśmy jednak pójść w tym kierunku. Zaproponował mi przyciemnienie włosów, "surową" fryzurę, a wszystko po to, aby postać była mniej kobieca. Osoba miękka i pobłażliwa nie byłaby wiarygodna jako szefowa jednostki specjalnej. Wygląd aktora zależy zawsze od operatora i charakteryzatora, a wyobraźnia reżysera podpowiada, co można zrobić z danej twarzy. Nie boję się grać kobiet brzydkich - przecież także na tym polega aktorstwo. Na ekranie nigdy nie jestem sobą. - Nie pierwszy raz zagrała Pani wbrew wizerunkowi, do którego przyzwyczaili się widzowie. - To prawda, kilka razy byłam niemal nie do poznania. W połowie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie jestem żadną prymuską

Źródło:

Materiał nadesłany

Tele Tydzień nr 16

Autor:

Katarzyna Nadolska

Data:

13.04.2004

Tematy w toku