31.10.2011 Wersja do druku

Niczego nie widzieć, niczego nie słyszeć

Twórcy podchwytują farsowy charakter tekstu - z przymrużeniem oka, bez patosu i koturnowości - o spektaklu "Obsługiwałem angielskiego króla" w reż. Piotra Cieślaka w Teatrze Nowym w Poznaniu pisze Katarzyna Nowaczyk z Nowej Siły Krytycznej.

"Obsługiwałem angielskiego króla" Bohumila Hrabala to opowieść prezentująca czeskie wydanie mitu od pucybuta do milionera, tu w wersji od pikolaka do milionera. Główny bohater, Jan Dziecię, w wieku czternastu lat trafia do hotelu "Praga" i pracuje tam jako kelner. Przypadek sprawia, że na swoje drodze spotyka bogatego handlarza, właściciela firmy Van Berkel, który daje mu rekomendację do pracy w bardziej renomowanym miejscu. Tak wspina się po stopniach kariery, by w końcu samemu stać się milionerem i właścicielem hotelu. Oczywiście to tylko bardzo ubogi szkic fabularny, który przez autora został uzupełniony licznymi, barwnymi wątkami i zdarzeniami. Ta książka gromadzi ludzkie rozmowy - pisał Hrabal. - Można powiedzieć, że mój sposób mówienia i pisania jest ściśle związany z gospodami. Okazuje się, że niedorzeczności, które ludzie wygadują w knajpach mają sens i mogą stworzyć coś, co nazywamy literaturą. Z takiej właśnie gawędowej kon

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Katarzyna Nowaczyk

Data:

31.10.2011

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe