"Być może kobiety mają łatwiej, bo babcie jednak zdołaliśmy poznać. Ale upływ czasu jest dla kobiet jeszcze bardziej okrutny, nie ma więc czego im zazdrościć" - biadając nad losem mężczyzn, którzy za wcześnie odchodzą, by móc zostać dziadkami, Jerzy Sosnowski[1] użalił się przy okazji nad trudną kondycją kobiecości. Jeśli uznać "Verklärte Nacht", sztukę Michała Bajera, za dramat o okrucieństwie starzenia się kobiet, to konkluzja Sosnowskiego znajdzie tutaj pełne uzasadnienie. Stare kobiety, Lamia i Lamblia - dwie bohaterki dramatu, mogą budzić tylko współczucie. W ich nieokreślonym bliżej przez autora świecie rej wodzi Lamblia. To ona jest motorem scenicznego dziania się, rozbudowanego, w porównaniu z innymi współczesnymi dramatami, dialogu postaci. Lamblia wręcz wchłania w siebie Lamię - nawet jej imię różnią od Lamii tylko dwie dodatkowe głoski. Lamblia - tak jak Lamia - jest stara, zagubiona, przerażona, bezradna, wrażliwa, s�
Źródło:
Materiał nadesłany
"Dialog" nr 12