13.05.2011 Wersja do druku

Nasza mowa codzienna

"Dzienniki" w reż. Mikołaja Grabowskiego w Teatrze IMKA w Warszawie. Pisze tm w Stolicy.

Młoda widownia chłonie ten spektakl jak swój. Gombrowicz, jeszcze lat temu dwadzieścia, o wcześniejszych czasach nic mówiąc, zadziwiał formą, językiem, pewną dziwnością. Teraz stał się językiem porozumienia, czymś naturalnym. Zwłaszcza w takim inteligentnym wykonaniu. W obsadzie Iwona Bielska, Magdalena Cielecka, Piotr Adamczyk, Tomasz Karolak, Andrzej Konopka, Jan Peszek, wszyscy wyśmienici, nie tylko w mistrzowskiej interpretacji ironicznych obserwacji Gombrowicza, ale i w finezyjnie opracowanym ruchu, tańcu, chórach i solówkach. Spektakl "Dzienniki" w reżyserii Mikołaja Grabowskiego pokazywany w teatrze IMKA to nieprzejednana krytyka polskiego zaścianka, Sienkiewiczowskiego "ku pokrzepieniu serc" i na koniec charytatywnych porywów serca, które są maską dla hipokryzji. Świetnie się tego słucha i ogląda ku przestrodze własnej i zbiorowej. Okazuje się, że teatr prywatny może dawać premiery nie tylko perfekcyjnie skrojone, ale i do myślenia. Nie w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nasza mowa codzienna

Źródło:

Materiał nadesłany

Stolica nr 2-3/02-03.2011

Autor:

tm

Data:

13.05.2011

Realizacje repertuarowe