02.04.2012 Wersja do druku

Nasz teatr jest mało oryginalny

XXXII Warszawskie Spotkania Teatralne. Podsumowuje Jacek Cieślak w Rzeczpospolitej.

Warszawskie Spotkania Teatralne dowiodły, że młodzi reżyserzy stadnie ulegają alternatywnym modom. Ostatnio - feministycznym. Problem jest głębszy i nie dotyczy wyłącznie Warszawskich Spotkań Teatralnych. Ich rada programowa wybrała najciekawsze propozycje ostatniego sezonu, które powtarzają się również na innych najważniejszych krajowych przeglądach. Gdy przyszli do teatru Krzysztof Warlikowski, Grzegorz Jarzyna, Jan Klata i Monika Strzępka, zaproponowali tematy pisane własnym życiem: o mniejszościach seksualnych, religijnych tęsknotach, wierze, rewolucji i problemach z polskim kapitalizmem. Maja Kleczewska przygląda się z kolei coraz bardziej brutalnym emocjom, Krzysztof Garbaczewski zaś tropi formy zachowań totalitarnych w rodzinie, a także alternatywne życie w Internecie. Po nich jednak do głosu dochodzi grupa mniej utalentowanych, którzy zamiast kreować zjawiska - kopiują na scenie medialne i społeczne debaty. Ich reżyserska praca ograni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nasz teatr jest mało oryginalny

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 78

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

02.04.2012