19.06.2018 Wersja do druku

Nasz nieśmiertelny romantyzm

"Mesjasze" Jana Czaplińskiego i Marcina Kąckiego wg György'ego Spiró w reż. Anety Groszyńskiej - koprodukcja XXVIII Festiwalu Malta w Poznaniu i Teatru Zagłębia w Sosnowcu. Pisze Stanisław Godlewski w Gazecie Wyborczej - Poznań.

Za tym spektaklem czai się jedno wielkie pytanie o rolę sztuki - czy ma ona jakąś sprawczą moc? Naturalnie, pytanie to jest z gruntu romantyczne. I odpowiedź nie jest zbyt pokrzepiająca - sztuka dzisiaj, a zwłaszcza ta krytyczna, to raczej dialog w hermetycznym kręgu. Najpierw były trzy krzyże. Andrzej Pronaszko zaprojektował je do "Dziadów" Mickiewicza w reżyserii Leona Schillera w 1934 roku w Teatrze Polskim w Warszawie. Ostatnio krzyż (już w pojedynkę) wrócił w "Klątwie" Olivera Frljića. Tam ścina go piłą Karolina Adamczyk. Krzyż efektownie, z hukiem, spada. W "Mesjaszach" Anety Groszyńskiej wszystko się dzieje jakby po tym wydarzeniu - ścięty krzyż leży na ziemi. A że jest właściwie jedynym elementem scenografii, to od razu staje się centrum scenicznej akcji. Na nim siadają i gadają towiańczycy, wokół niego toczą się wszystkie działania tej sekty. Bo właśnie Koło Sprawy Bożej, utworzone na paryskiej emigracji przez Polaków skupion

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Malta Festival 2018. Mesjasze, czyli nieśmiertelny romantyzm

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Poznań nr 140 online

Autor:

Stanisław Godlewski

Data:

19.06.2018

Realizacje repertuarowe
Festiwale