23.02.2007 Wersja do druku

Narodziny piękna. "Brzydkie kaczątko" w Grotesce

Historię niewydarzonego pisklęcia, które przyszło na świat w kaczej rodzinie, a wyrosło na pięknego łabędzia znają całe pokolenia dzieci i ich rodziców. Zdarzenie to stało się przedmiotem poetyckiej metafory, która uzmysłowić ma najmłodszym widzom, gdzie tkwi prawda i piękno. "Brzydkie kaczątko" - tę wzruszającą baśń Hansa Christiana Andersena zaadaptowała i wyreżyserowała na scenie teatru Groteska Beata Pejcz, znana krakowskim widzom z poprzednich realizacji. Premiera odbędzie się już w najbliższą sobotę o godz. 17. Historia o poszukiwaniu własnej tożsamości, spisana przez Andersena, jest krótka i wymaga rozpisania jej na dialogi. Autorzy krakowskiej inscenizacji rozgrywają swój spektakl w zaskakujących realiach scenicznych, innych niż u Andersena, gdyż rzecz cała ma miejsce w domu autora, który właśnie pisze swoją baśń. Podobnie jak kacze pisklę rodzi się ona na naszych oczach. Piosenki, barwne kostiumy i muzyka powodują, że ta

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Narodziny piękna. "Brzydkie kaczątko" w Grotesce

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 45/22.02.07

Autor:

(JOC)

Data:

23.02.2007

Realizacje repertuarowe