21.09.2013 Wersja do druku

Narodowy, czyli... ?

- Narodowy jest każdy teatr, każde muzeum - bo z nimi obcujemy częściej niż z "wybrańcami" ministra - pisze Łukasz Kaczyński w Polsce Dzienniku Łódzkim.

"Suchan to ma dobrze" - taka opinia nie jest nowością w środowisku łódzkiej kultury. Mało, ona staje się rodzajem lamentu każdej jesieni, gdy odpowiedzialni za rozwój kultury urzędnicy sposobią się, by zza węgła dokonać kolejnych cięć w dotowanych przez siebie (ale de facto przez nas - podatników) instytucjach. Dlaczego jednak Jarosław Suchan, dyrektor Muzeum Sztuki, ma tak dobrze? Powiedzmy to razem: bo Muzeum Sztuki jest jedyną w Łodzi instytucją mającą rangę narodowej, jedyną współfinansowaną przez ministra. Umowa między ministerstwem a samorządem (marszałkiem) dokładnie to określa, a tym samym zabezpiecza status quo MS. Farciarze. Wyobraźmy sobie, że mamy jeszcze inną instytucję, którą chwali się w kraju, ale której minister nie utrzymuje: teatr, muzeum, cokolwiek. Weźmy np. mniej lub bardziej lubiany Teatr im. Jaracza, o którym przecież od lat pisze się, że ma bodaj najlepszych aktorów w kraju. Taki zespół (wyartykułujmy to jeszc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Narodowy, czyli... ?

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Łódzki dodatek nr 220/20.09

Autor:

Łukasz Kaczyński

Data:

21.09.2013

Wątki tematyczne