Narodowo-katolicka symbolika znowu powróciła do teatru, bo i pytania o polską tożsamość znów znalazły się w centrum uwagi - pisze Paweł Sztarbowski w Tygodniku Powszechnym.
Obraz pierwszy: Na scenie pojawia się ogromny portret Matki Boskiej Ostrobramskiej, a pod nim aktor ucharakteryzowany na marszałka Józefa Piłsudskiego recytuje niepodległościowe odezwy. To fragment przedstawienia, dziś powiedzielibyśmy raczej akademii, "O poprawie Rzeczypospolitej" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza, skomponowanego na podstawie dawnych i współczesnych tekstów i odezw politycznych. Po premierze aktorzy grający w spektaklu w mundurkach wileńskich gimnazjalistów powędrowali pod Grób Nieznanego Żołnierza, by złożyć tam kwiaty. Przypieczętowało to ekspresowe niemal przejście ówczesnego dyrektora Teatru Narodowego, wcześniej pupila komunistycznej władzy, w szeregi opozycji. Był rok 1981, kilka tygodni przed wprowadzeniem stanu wojennego. Hanuszkiewicz twierdzi, że spektakl miał być nawet pokazywany na gościnnych występach w Stoczni Gdańskiej. Pech chciał, że prezentację zaplanowano na 14 grudnia 1981 r. Wówczas na scenach (a w czas