10.01.2020 Wersja do druku

"Napój miłosny" ze szczyptą egzotyki

"Napój miłosny" Gaetano Donizettiego w reż. Karoliny Sofulak w Operze Śląskiej w Bytomiu. Pisze Alexandra Kozowicz w Gazecie Wyborczej - Katowice.

Siła "Napoju miłosnego", który zagościł niedawno na afiszu Opery Śląskiej, nie tkwi w realizacyjnym rozmachu, lecz w dawkowaniu przez reżyserkę estetyki retro oraz - oczywiście - w muzyce Donizettiego. Historia przedstawiona w tej operze zyskała miłą dla oka, nostalgiczną oprawę. Wydarzenia toczą się u progu XX w., a realizatorzy zgrabnie żonglują naszymi skojarzeniami z filmem Wesa Andersona "Grand Budapest Hotel". Katarzyna Borkowska (scenografia) i Ilona Binarsch (kostiumy) czerpią wielką przyjemność z rekonstruowania początku poprzedniego stulecia. Całość jest tak gustowna, jakby konsultantem był sam Tom Ford! Tylko czasem przez tę oprawę (którą z przyjemnością się podziwia!) przebija się do świadomości myśl, że na scenie jest trochę jak w barokowym kościele, gdzie forma przerasta treść. Disney, dell'arte i Monty Python Na szczęście reżyserka Karolina Sofulak nie skupia się jedynie na wizualnej stronie. Stylistyczny koncept zaistni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Napój miłosny" ze szczyptą egzotyki

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 7 dodatek Co Jest Grane

Autor:

Alexandra Kozowicz

Data:

10.01.2020

Realizacje repertuarowe