02.01.2013 Wersja do druku

Największą gwiazdą ESK ma być Wrocław i jego mieszkańcy

Wielki spektakl operowy na stadionie, reaktywacja Chóru Komentatorów, teatr działający na osiedlowych podwórkach, Kleczków jako wielka galeria fotografii i pływająca wystawa o wrocławskiej powodzi - to tylko niektóre z projektów realizowanych w ramach Europejskiej Stolicy Kultury. Opowiada o nich Krzysztof Czyżewski, dyrektor artystyczny ESK 2016 w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Magda Piekarska: Wokół Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu zapadła cisza. Co się dzieje? Krzysztof Czyżewski: Zeszliśmy w głąb. Skupiliśmy się na przygotowaniu projektu, który startuje już wkrótce, bo w styczniu. Wtedy na dobre zostanie uruchomiona nasza fabryka tworzenia. Bo trzon ESK zostanie wytworzony tu, we Wrocławiu. To prawdziwe wyzwanie - łatwo zaprosić gwiazdy z całego świata, trudniej zbudować atrakcyjny program, opierając się na lokalnych siłach. Ale mnie trudności nie przerażają. Pójdą tam, gdzie kultura ma utrudniony dostęp Lokalne siły są wystarczająco twórcze? - Tak - podstawą naszego programu jest sieć laboratoriów, które przez trzy lata będą przygotowywały dzieła artystyczne na kulminację w 2016 roku, angażując mieszkańców. One powstają, opierając się na instytucjach, festiwalach, środowiskach twórczych i społecznych. Wszystkie muszą spełniać podstawowe założenia - wejście w przestrzeń publicz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Największą gwiazdą ESK ma być Wrocław i jego mieszkańcy

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Magda Piekarska

Data:

02.01.2013

Tematy w toku