EN
16.01.2019 Wersja do druku

Najważniejszy był wizerunek

"Marlene Dietrich - Błękitny Anioł" wg scenariusza i w reż. Jana Szurmieja w Teatrze im. Siemaszkowej w Rzszowie. Pisze Marcin Czarnik w Super Nowościach.

W Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie odbyła się uroczysta premiera spektaklu "Marlene Dietrich - Błękitny Anioł". Podczas bankietu, już po prapremierze spektaklu "Marlene Dietrich - Błękitny Anioł", odtwórczyni tytułowej roli Mariola Łabno-Flaumenhaft przypomniała, że olśniewająca Marlene nie wychodziła na scenę ani dla mężczyzn, ani kobiet, ani nawet dla siebie - wychodziła dla wizerunku. I wokół tego właśnie wizerunku: wizerunku wrzącej erotyzmem diwy toczy się akcja spektaklu napisanego i wyreżyserowanego przez Jana Szurmieja. A co za akcja? W "Błękitnym Aniele" nie biegnie ona klasycznie. Jest bowiem napędzana przez piosenki (a tych jest w tym krótkim, siedemdziesięciominutowym spektaklu aż szesnaście!). Dzięki utworom, wykonywanym głównie przez obdarzoną niskim, silnym głosem wspaniałą Mariolę Łabno-Flaumenhaft, poznajemy tak zwane życie wewnętrzne Marlene Dietrich. My, widzowie, "historię jawną" pięknej Niemki mniej w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Najważniejszy był wizerunek

Źródło:

Materiał nadesłany

www.supernowosci24.pl

Autor:

Marcin Czarnik

Data:

16.01.2019

Realizacje repertuarowe