11.10.2011 Wersja do druku

Najtrudniejsze są początki

Nikt naprawdę nie wie, co go czeka, jeśli zdecyduje się podążać za enigmatycznymi wskazówkami udzielanymi przez Głos - o projekcie "Prolog" w reż. Wojtka Ziemilskiego prezentowanym na Krakowskich Reminiscencji Teatralnych pisze Katarzyna Lemańska z Nowej Siły Krytycznej.

Najnowszy projekt Wojtka Ziemilskiego zainspirowany jest wypowiedzią Jeana-Jacquesa Rousseau: "Zrób z widzów spektakl; spraw, żeby się stali aktorami; zrób tak, by każdy się widział i sobie podobał w innych, tak, by wszyscy byli lepiej zjednoczeni". Ziemilski zaprasza publiczność do współtworzenia takiego spektaklu (czy jak sugeruje instalacji performatywnej), w którym widzowie stają się nie aktorami, ale uczestnikami prywatnego spotkania. "Prolog" mówi bowiem o początku i końcu. To początek nowego rodzaju spektaklu teatralnego: intymne spotkanie z... głosem (a nie żywym aktorem). Przyjmuje ono postać quazi-castingu, na którym widzowie w performatywny sposób doświadczają "bycia" (ale nie grania!) na scenie. Nie jest wymagane doświadczenie aktorskie, wokalne, artystyczne czy performerskie, wystarczy ściśle trzymać się instrukcji, które słychać w słuchawkach. "To po części kontemplacja, po części gra. Od początku do końca spektakl" - informują

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Katarzyna Lemańska

Data:

11.10.2011

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe
Festiwale