22.01.2010 Wersja do druku

Najpierw dajemy, potem bierzemy

- Nie jest do końca prawdą, że kultura studencka upada. Studenci są, chcą przychodzić do teatru i uczestniczyć w działaniach kulturalnych - mówi Cezary Kurkowski, opiekun olsztyńskiego Teatru Cezar.

Jest zapotrzebowanie na teatr studencki? - Niegdyś na studiach poszukiwałem teatru studenckiego i takowego nie znalazłem. Z grupą przyjaciół doszliśmy więc do wniosku, że należy zrobić coś swojego - i tak się zaczęło. Pierwsze próby rozpoczęliśmy w październiku 1997 roku, by po kilku miesiącach dać pierwszy, premierowy spektakl. Studenci chcą coś robić. I to wbrew tej powszechnej opinii, że kultura studencka upadła - uważam, że to nie jest to do końca zgodne z prawdą. Studenci są, chcą przychodzić do teatru i uczestniczyć w działaniach kulturalnych. Na ostatnim naborze pojawiło się około 40-osób. Ilu posiadacie członków? - W tej chwili jest nas około 30 osób. Do tego mamy duże zaplecze osób z którymi współpracujemy, w tym dochodzące: przyjaciele teatru, ale i jego dawni aktorzy. Każdy może spróbować swych sił, czy może szukacie raczej osób z konkretnymi zdolnościami? - Nabór ogłaszamy na całej uczelni, przychodzą oso

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Najpierw dajemy, potem bierzemy

Źródło:

Materiał nadesłany

wm.pl Portal Warmii i Mazur

Autor:

Mateusz Kiszło

Data:

22.01.2010