8 marca 1936 - Pierwsza połowa "Wieczoru Trzech Króli" była już wystarczającą próbką nudy, niezdarności i fałszu. Nietrafna obsada zabiła bajkowość i atmosferę erotyczną komedii. (...) Bardzo dobrze się złożyło, że na premierze uraczono nas tylko połową tej konserwy z Szekspira. Ocalenie zawdzięczamy ostatkom, które dość wesoło obchodziła część zespołu. Zerwanie przedstawieniu było oczywiście nieusprawiedliwione, ale gwałt, który podniesiono przeciw reżyserowi Borowskiemu, że w stanie nietrzeźwym wyszedł przed kurtynę i wyprosił publiczność z sali, uważam za przesadny. Pogłoski o dymisji reżysera Borowskiego są oczywiście bezpodstawne. Nie ma najmniejszego powodu, aby tak pożyteczny pracownik miał być usunięty za chwilowy brak trzeźwości. Pewni jesteśmy, że rozważając rzecz na trzeźwo, reżyser Borowski nigdy by się nie posunął do zrywania przedstawienia z błahego powodu drobnych opuszczeń i przeinaczeń tekstu. Niemniej
Źródło:
Materiał nadesłany
Kalendarz Teatralny 1991
Data:
08.03.1936