10.09.2012 Wersja do druku

Naga prawda w teatrze tańca

W ostatnim dziesięcioleciu XX wieku w teatrze tańca na nowo odkrywana jest nagość - pisze Jadwiga Majewska w Teatrze.

JADWIGA MAJEWSKA Zrobiłam sobie wczoraj przegląd spektakli Teatru Dada von Bzdülöw, żeby wyłapać momenty, w których Leszek się rozbiera, ewentualnie "rozbiera" kogoś innego. Natrafiłam na cytat w "Barricade of Love", gdy rozebrawszy się wcześniej do rosołu, mówisz: "To nie jest pornografia, to nie jest ekshibicjonizm, to nie jest akt genderowej walki, to nie jest seksizm, to nie jest skandal, to nie jest prowokacja i to nie jest wszystko inne. To jest po prostu nagość". Co to jest "po prostu nagość" na scenie? LESZEK BZDYL Na tym ten akt się nie skończył. W trakcie przemowy dwóch kolegów malowało coś na moim tyłku i jak już to coś było gotowe, to stawałem na głowie, i na tej mojej nagiej dupie była polska flaga. Zatem to, co było w przemowie, niekoniecznie było prawdą. MAJEWSKA Czyli nagość to nie jest "naga prawda"? Rozbieramy ciało, żeby dało się je w coś ubrać? Bez skrępowania? A jednak wydaje się, jakbyśmy bardzo starali się rozebra

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Naga prawda

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 9/09.2012

Autor:

Jadwiga Majewska

Data:

10.09.2012

Tematy w toku