15.03.2013 Wersja do druku

Nadszedł "Zemsty" czas

"Zemsta" w reż. Krzysztofa Jasińskiego w Teatrze Polskim i w reż. Waldemara Śmigasiewicza w Och-Teatrze w Warszawie. Pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Arcykomedii Fredry w Och--Teatrze on sam chybaby się przestraszył. "Zemsta" w Polskim da się lubić. Oba przedstawienia łączy chyba tylko jedno. O finałowej zgodzie, która buduje, nie ma mowy. Gdy pada słynne "Zgoda, a Bóg wtedy rękę poda", Cześnik i Rejent z Och-u, nie patrząc na siebie, czmychają w popłochu za kulisy. W ostatniej scenie spektaklu w Polskim wyciągnięta dłoń Cześnika zostaje w powietrzu, Rejent lustruje sytuację z zaciętą miną. Polacy nie dojrzeli do zgody - mówią bez szczególnej odkrywczości twórcy obu inscenizacji, jednak dążą do tego wniosku całkiem odmiennymi drogami. Waldemar Śmigasiewicz w Och--Teatrze proponuje gruby knajacki żart z podtekstem "A to Polska właśnie". Dlatego Cześnika (Cezary Żak) przebiera na biało, Rejenta (Wiktor Zborowski [na zdjęciu]) zaś na czerwono, na nogi wkładając mu fantazyjne sandały. Biało-czerwono, bo flaga. I wszystko jasne. Do tego ślady mające świadczyć o znajomości Gombrowicz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nadszedł "Zemsty" czas

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 53 - Kultura / Program TV

Autor:

Jacek Wakar, Polskie Radio

Data:

15.03.2013

Realizacje repertuarowe