Nowoczesność to więź z tradycją - uważa Stefan Szmidt [na zdjęciu], aktor, reżyser, malarz, współtwórca Domu Służebnego Polskiej Sztuce Słowa, Muzyki i Obrazu w Nadrzeczu koło Biłgoraja. W piątek Nadrzecze rozpoczyna kolejny sezon artystyczny, a Stefan Szmidt - obchody jubileuszu 40-lecia pracy scenicznej.
Wielu telewidzów wciąż ma w pamięci charakterystyczną postać z serialu "Dom" - Kostka, bramkarza Polonii, który wraca z obozu w Dachau. To jedna z tych ról, dzięki której twarz Stefana Szmidta stała się rozpoznawalna we wszystkich miejscach Polski. On sam zdaje się wyżej cenić teatr, szczególnie spełniając się w rolach fredrowskich. Zaraz po ukończeniu w 1965 roku Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej zagrał Gustawa w "Ślubach panieńskich" w reżyserii Ryszardy Hanin. W tym samym roku wystąpił w filmie Andrzeja Wajdy "Popioły". Po latach pracy przede wszystkim w teatrach warszawskich powrócił do Nadrzecza, niewielkiej wioski koło jego rodzinnego Biłgoraja - i stworzył tu w 1997 roku (z żoną i córką) centrum kulturalno-artystyczne znane w kraju. Jego dziadek, inżynier po studiach w Wiedniu - Józef Szmidt, był współpracownikiem ordynata Maurycego Zamoyskiego, inspektorem leśnym w ordynacji. Ludowe widowiska obrzędowe, plenerowe realizacj