22.12.2018 Wersja do druku

Na marginesie festiwalu Boska Komedia 2018. Czy polski teatr staje się coraz bardziej konserwatywny?

O XI Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Boska Komedia w Krakowie pisze Łukasz Gazur w Dzienniku Polskim.

Poznaliśmy wyniki festiwalu teatralnego Boska Komedia 2018. Po raz pierwszy zdarzyło się, że dwa spektakle dostały równorzędne Grand Prix. To "Pod presją" w reżyserii Mai Kleczewskiej z Teatru Śląskiego oraz "Zapiski z wygnania" w reżyserii Magdy Umer z Teatru Polonia. Ale Boska Komedia 2018 odeszła do przeszłości. Bardziej od wyników ekscytuje jednak to, co ta edycja festiwalu opowiedziała o teatrze polskim. Kto wygrał, kogo zabrakło. Wnioski - formułowane także przez jurorów - dalekie są od optymizmu Dwa zwycięskie spektakle podzieliły między siebie nie tylko nagrodę główną. Na ich scenicznej rzeczywistości duże piętno odcisnęły dwie aktorki, grające główne role. To Sandra Korzeniak w "Pod presją" i Krystyna Janda w "Zapiskach z wygnania", które odebrały także nagrodę ex aequo za pierwszoplanowe role kobiece. Korzeniak doceniono za to, że "wykorzystując realistyczną, psychologiczną grę aktorską, wychodzi daleko poza ograniczając

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Na marginesie festiwalu Boska Komedia 2018. Czy polski teatr staje się coraz bardziej konserwatywny?

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski online

Autor:

Łukasz Gazur

Data:

22.12.2018