14.11.2005 Wersja do druku

Mżawka ze sprayu

"Snooker" w chor. Hanny Strzemiecznej Lubelskiego Teatru Tańca, "Piejo, dziobio, gdaczo..." w chor. Hanny Strzemiecznej Grupy Tańca Współczesnego Politechniki Lubelskiej oraz "Zapakuj mnie" kompanii Linga ze Szwajcarii na IX Międzynarodowych Spotkaniach Teatrów Tańca w Lublinie. Pisze Grzegorz Józefczuk w Gazecie Wyborczej - Lublin.

Pierwszy dzień festiwalu wypadł doprawdy zachęcająco. Dwa spektakle ukazały bogactwo form teatru tańca i treści, jakie niesie. Zobaczyliśmy zabawny spektakl "Piejo, dziobio, gdaczo..." grupy z Lublina oraz - bardzo pięknie tańczony, poetycki i poważny "Zapakuj mnie" kompanii Linga. Spotkania rozpoczęły się jednak od pokazu spektaklu, nad którym pracuje Lubelski Teatr Tańca, gospodarz Spotkań. "Snooker" to dzieło w toku, więc trudno je oceniać. Koncepcja Hanny Strzemieckiej jest bardzo ciekawa: zamieniła aktorów w kule bilardowe (i ubrała w odpowiednie kolory). Toczą się po scenie, obijają niczym ludzie w życiu, aż od tego obijania przychodzi im coś do głowy. Wypada oczekiwać na rozwój tego pomysłu. Publiczność jednak nie za dobrze zareagowała na muzykę, czyli na chaos głuchych, brzydkich uderzeń niby-bilardowych. Cudownie przyjęto Grupę Tańca Współczesnego Politechniki Lubelskiej i ich spektakl "Piejo, dziobio, gdaczo...", również w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Spotkania Teatrów Tańca

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Lublin nr 263/12.11

Autor:

Grzegorz Józefczuk

Data:

14.11.2005

Festiwale