13.11.2015 Wersja do druku

My, dziady kultury

Jesteśmy nieudacznikami, którzy nie potrafią upomnieć się o swoje, czy pięknoduchami utrzymywanymi przez rodziców lub współmałżonków? Ofiarami polityki kulturalnej czy może złudzeń dotyczących wykształcenia? - trzech opowieści o życiu na granicy egzystencji wysłuchał Piotr Grobliński.

W październiku w całej Polsce pracownicy teatrów, muzeów i bibliotek protestowali na ulicach w sztafecie Dziadów Kultury. "Jak przeżyć za 1286,16?" - można było przeczytać na transparentach. Ta magiczna kwota to obowiązująca w Polsce płaca minimalna netto - wcale nierzadka w instytucjach kultury. Mniej zarabiać już się nie da. Nawet w Łodzi. O protestach w Łodzi słychać niewiele. Ciemno, głucho, cichosza. W ciepłe październikowe dni rozmawiam z pracownikami łódzkich instytucji kulturalnych o ich sytuacji. Jesienne słońce błogo rozleniwia, ale w tle wciąż tli się niepokój. Jak przeżyć do pierwszego? Tym razem do 1 listopada. CZĘŚĆ 2 Ani wzbić się pod niebiosa, Ani ziemi dotknąć nie mogę Z Agnieszką umawiam się pod księgarnią. Przychodzę za wcześnie, więc z przyzwyczajenia kupuję kolejną powieść, której nie zdołam przeczytać. Moja rozmówczyni też przychodzi z książką w ręku - właśnie odebrała "Biegnącą

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Noc dziadów z kulturą

Źródło:

Materiał nadesłany

www.e-kalejdoskop.pl

Autor:

Piotr Grobliński

Data:

13.11.2015

Tematy w toku