Kayah, Smolik, Rojek, Możdżer i Pszona. Pięciu kompozytorów, pięć różnych stylów muzycznych, jedno dzieło: polski musical dla dzieci BAJLANDIA - INNY WYMIAR BAJKI.
Musicali dla dzieci w Polsce brakuje. - Wielokrotnie w wolną niedzielę nie miałam gdzie podziać się z dzieckiem. Kończyliśmy spacer na kręglach - mówi Kayah, mama pięcioletniego Rocha. W Bajlandii... zobaczymy ją w roli Królowej Śniegu. Zaśpiewa dwie piosenki, które sama napisała. I będzie fruwać nad sceną! To zasługa Macieja Pola, polskiego Davida Coperfielda, który na oczach dzieci wykona iluzjonistyczne sztuczki. Aktorzy będą przechodzić przez lustro, lewitować nad ziemią, zniknie wielka kareta Kopciuszka. Bajlandia... to współczesna opowieść inspirowana baśniami. One są najlepszym pomostem między światem dzieci i dorosłych. - Ten musical ma uczyć dzieci, jak rozróżniać dobro i zło. Będzie też coś dla rodziców skupionych na robieniu kariery, których dzieci czują się samotne i zagubione - dodaje Kayah. Musical był marzeniem reżysera Grzegorza Łukowskiego i kompozytora Andrzeja Smolika. Swoim entuzjazmem zarazili innych artystów. Opr�