30.03.2017 Wersja do druku

"Możesz stracić wszystko, ale nie talent"

Historia Baby Jane to samograj. To historia kobiet, sióstr, aktorek, które miały wszystko i wszystko straciły; to obraz uzależnienia od sukcesu, który przemija; to opowieść o więzach krwi, od których uciec się nie da - po opolskim przedstawieniu "Co się zdarzyło Baby Jane?" w reż. Grzegorza Wiśniewskiego, pisze Sławomir Szczurek z Nowej Siły Krytycznej.

Są takie role, o które warto się zabijać, obsadzenie w nich jest spełnieniem marzeń każdej aktorki. Są też historie, których częścią chce się być, poruszają i mogą sprawić, że przejdzie się dzięki nim do historii. Nawet jeśli ścierać się przyjdzie i stawać w szranki z legendami hollywoodzkiego kina, wystawiać na porównania i nieść na barkach ciężar wyjątkowości poprzedniczek, to po prostu trzeba to zrobić. Dla aktorek w "pewnym" wieku niewiele jest ról, w których mogą zachwycać. Spotkało to jednak odtwórczynie ról Jane (Bette Davis) i Blanche (Joan Crawford) w filmowej ekranizacji powieści Henry'ego Farrella "Co się zdarzyło Baby Jane?". Ich gwiazdy na nowo mogły rozbłysnąć po latach ciszy w thrillerze psychologicznym, który porusza temat walki o ocalenie od zapomnienia, niepogodzenia się z upływem czasu, z rolami, których się już nie zagra, z utratą wielbicieli, dowodów uwielbienia z ich strony oraz rywalizacji nie tylko aktorsk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

materiał własny

Autor:

Sławomir Szczurek

Data:

30.03.2017

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe