EN
24.02.2009 Wersja do druku

Mozart Fellinim podszyty

"Don Giovanni" w reż. Michała Znanieckiego w Operze Krakowskiej. Pisze Magda Huzarska w Polsce Gazecie Krakowskiej.

Premiera w Operze okazała się interesująca. Pewnego rajskiego dnia na miękkiej chmurce usiadł sobie Wolfgang Amadeusz Mozart. Machając zawadiacko nogami, płynął po niebiańskich przestrzeniach, rozkoszując się lekkim zefirkiem i delikatnymi promieniami słońca. Na jego twarzy rysowała się błogość, acz wprawne oko dojrzałoby pewnie jeszcze coś innego. Otóż genialny kompozytor po prostu się nudził. W tym samym czasie, też na wysokościach, dziarskim krokiem zmierzał w stronę baru inny mieszkaniec raju. Wciśnięte na głowę borsalino i pochylona sylwetka wskazywały bezsprzecznie na osobę Federico Felliniego, który właśnie wyszedł z domu, zostawiając w nim w Giutiettę. Federico powinien być zadowolony, ale wprawne oko dojrzałoby coś innego. Otóż genialny reżyser marzył, by żona choć przez chwilę przestała wpatrywać się w niego psim wzrokiem niczym Gelsomina w swego siłacza z "La Strady". Wolałby już, by ziemskim zwyczajem ciosała mu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mozart Fellinim podszyty

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Gazeta Krakowska nr 45/23.02.09

Autor:

Magda Huzarska

Data:

24.02.2009

Realizacje repertuarowe