04.05.1962 Wersja do druku

Monumentalnie

Chodzi tu o "Dziady", zwane Drez­deńskimi, czyli po prostu o tzw. ich część III ujętą zresztą w specjalną formę inscenizacyjną przez Jerzego Kreczmara. Byłyby to więc czwarte z kolei "Dziady", wystawione na sce­nie katowickiej, z tym, że trzy po­przednie spektakle odbyły się przed wojną, pokazywane z reguły w insce­nizacjach "łączących" (Wyspiańskiego czy Schillera). Jak wiadomo, insceni­zacje "łączące" próbują ująć wszyst­kie części dzieła mickiewiczowskiego w jedną całość, co jednak stanowi zawsze przedsięwzięcie bardzo trud­ne z uwagi na złożoność i różnorod­ność tak tematyczną, jak i formalną poszczególnych części. Niemniej jednak inscenizacje "łączące" mają już swoja tradycję i widz, znający całość "Dziadów" choćby z lektury szkolnej, przyzwyczaił się już do oglądania poza "zwornikową" częścią III, zresztą zwykle skra­caną, scen z Guślarzem, czy scen w kapliczce cmentarnej itd. - w ogóle dziejów G

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Monumentalnie

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Zachodni nr 105

Autor:

Bolesław Surówka

Data:

04.05.1962

Realizacje repertuarowe