09.11.2012 Wersja do druku

Monoblok: pierwszy dzień festiwalu bez słabych punktów

III Festiwal Monodramu Monoblok w Gdańsku. Pisze Jarosław Kowal na portalu Gdansktown.pl

Bogactwo trójmiejskich festiwali nie zna granic - każdego roku powstają, ale także giną kolejne idee. Impreza, za której nazwą można postawić cyfrę "2" jest już sukcesem, kiedy natomiast pojawia się "3" nadchodzi czas na zmiany. Nie inaczej jest z Monoblokiem, od tegorocznej edycji wydarzenie rozprzestrzenia się poza Plamę i dociera także do klubu Żak. Wstyd się przyznać, ale mieszkam całe życie w Gdańsku i wydawało mi się, że między Żakiem a Plamą jest znacznie większa odległość. Wręcz odebrałem rozłożenie programu imprezy na dwa miejsca jako utrudnienie, ale w konfrontacji z rzeczywistością przemieszczanie się zajmowało około 10 minut piechotą, a w zamian można było zyskać znacznie więcej czasu, który musiałby zostać poświęcony oporządzaniu sceny, przygotowywaniu oświetlenia do kolejnego występu itp. Wykorzystanie Sali Suwnicowej klubu Żak nie wynikało jednak wyłącznie z komfortu logistycznego, już pierwszy występ postawi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Monoblok: pierwszy dzień festiwalu bez słabych punktów

Źródło:

Materiał nadesłany

www.gdansktown.pl

Autor:

Jarosław Kowal

Data:

09.11.2012