18.05.2007 Wersja do druku

Moje demony, moje anioły

Na niektórych fotografiach WIESŁAW KOMASA uderzająco przypomina Steve'a McQueena. Pełna determinacji twarz, z której bije siła, energia, inteligencja. Dorobek artystyczny polskiego aktora wydaje się podobnie przemyślany jak u amerykańskiego gwiazdora.

Występuje przed kamerą w istotnych przedsięwzięciach twórczych - ambitnych filmach i widowiskach Teatru TV. Dlatego zaskoczył nieoczekiwaną decyzją udziału w serialu. - W "Na dobre i na złe" zagrałem w odcinku "Zakonnica" z Agnieszką Grochowską - mówi aktor. - Tęskniłem za reżyserem tak umiejętnie prowadzącym na planie aktora jak Teresa Kotlarczyk. Przyjąłem jej następną propozycję. Gram Tomasza Oleszuka w "Egzaminie z życia" z przekonaniem, że pozornie prosty temat może być uczciwie "wyboksowany". Żywiołem Komasy jest scena. Przedstawienie "Filozofia po góralsku" według księdza Józefa Tischnera - wystawione przez niego wraz z Ireną Jun - ma w piątek setny pokaz w warszawskim Teatrze Studio. - Cieszę się, że to nasze teatralne dziecko skacze po górach, radośnie wyśpiewując przesłanie, które wydaje się dziś ludziom bardzo potrzebne. Ksiądz prof. Tischner nawet najtrudniejsze rzeczy wyraża prosto i z poczuciem humoru. Taka droga p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Moje demony, moje anioły

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 115 - Tele Rzeczpospolita

Autor:

Janusz R. Kowalczyk

Data:

18.05.2007