- Bardzo chciałam wystąpić w "West Side Story", w "Chicago", w "Kabarecie". Stać mnie było na dużo więcej, niż ode mnie wymagano - mówi EWA KUKLIŃSKA, tancerka, piosenkarka, gwiazda Teatru Syrena w Warszawie.
Piosenkarka, tancerka, gwiazda teatrów rewiowych i filmów muzycznych. Kobieta wamp, modliszka, królowa chłodu. Trzy razy wychodziła za mąż, łamała męskie serca i sama cierpiała z miłości. Wie, że wybrała zawód "sezonowy" i że jej najlepszy czas minął. Nam Ewa Kuklińska opowiada o tym, co będzie robiła po zejściu ze sceny, o samotności, ale też szczęściu i sposobie na przemijanie. Na targach staroci i w sklepach z antykami potrafi znaleźć cuda. Jej mieszkanie jest najlepszą rekomendacją: wygląda, jakby wyszło spod ręki wytrawnego stylisty. Może w przyszłości, kiedy już zejdzie ze sceny, zajmie się profesjonalnie dekoratorstwem wnętrz? O swojej drodze zawodowej mówi: - W jakimś stopniu zrobiłam karierę. Dlatego 8 marca Ewa weźmie udział w gali "Kobiety Sukcesu", organizowanej już po raz siódmy przez Radio Olsztyn. Wzięłam jakieś proszki na sen GALA: Byłaś kochana, noszona na rękach, uwielbiana przez mężczyzn. EWA KUKLI