16.01.2019 Wersja do druku

Modernizm Eurypidesa

"Bachantki" Eurypidesa w reż. Mai Kleczewskiej w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Pisze Krzysztof Lubczyński w Dzienniku Trybuna.

Eurypidesowe "Bachantki" są jednocześnie jednym z najbardziej niejednoznacznych utworów Eurypidesa, pełnym wewnętrznych sprzeczności. "Kleczewska i współpracujący z nią Łukasz Chotkowski nawiązali do starożytnej tragedii, aby wpisać walkę kobiet o samostanowienie w wielowiekową tradycję. Nawet jeśli w "Bachantkach" bardziej chodziło o posłuszeństwo wobec boga niż prawa kobiet, to taka reinterpretacja jest całkowicie uprawniona. Boski szał bowiem, który ogarnia bachantki-wyznawczynie Dionizosa, jest odwetem za lekceważenie. Przede wszystkim boga, ale i jego wyznawczyń, a więc kobiet. Spektakl ukazuje to sugestywnie, odtwarzając starcie przedstawiciela starych sił (patriarchatu), czyli władającego miastem Penteusza (Michał Czachor) i przybyłego pod przebraniem, jak to było w mitycznym obyczaju, Dionizosa. Bogiem jest w tym spektaklu kobieta (Sandra Korzeniak), jak w jednej z wersji mitu sugerowano" - napisał na naszych łamach Tomasz Miłkowski o "B

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Modernizm Eurypidesa

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Trybuna nr 11/12

Autor:

Krzysztof Lubczyński

Data:

16.01.2019

Realizacje repertuarowe