Przedstawienie stawia szereg pytań, które rzucają niepokojące światło na naszą - kapitalistyczną - rzeczywistość. Poprzez konfrontację cynizmu z niewinnością pokazuje nurtujące nas metafizyczne konflikty - pisze Anna Smolar o sztuce "Zamiana'' Paula Claudela, którą wyreżyserowała w Teatrze Śląskim.
Od pierwszych wierszy dramat Claudela zniewala poezją i pięknem. Postaci doświadczają uczuć chwilami tak gwałtownych, że jawią się nam jak potomkowie bohaterów wielkich dramatów klasycznych. Jednak w pierwszym czytaniu tekst może wydawać się hermetyczny. Jego poetyka jest gęsta, niemal abstrakcyjna. Kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z nim we francuskim liceum, oczarował mnie. Jego ukryta zniewalająca siła jest połączeniem zawsze aktualnej dramaturgii ze staromodnym językiem. Nadaje to sztuce jeszcze silniej piętna klasycznego dramatu. Moc "Zamiany" objawia się w momencie, kiedy aktorzy wcielają się w tekst. W chwili, gdy aktor wyzwala ze stów zawartą w nich zmysłowość, ożywia je i zdania nabierają konkretności i wymowy: ciała leniwie unoszą się na wodzie, sok pomarańczy spływa po brodzie Ludwika Laine'a, powalający upał, odległe szczekanie psa... Obudzona zmysłowość łączy Claudelowską lirykę ze wspólnym wszystkim doświadczeniem co