"Mniszki" ("Les Nonnes") są dziełem literatury kubańskiej napisanym przez Eduardo Maneta po francusku. Są nie do pomyślenia bez literatury francuskiej ostatniej doby - bez Geneta zwłaszcza i nie do napisania poza żywiołami politycznymi Ameryki Łacińskiej, jej afro-hiszpańską kulturą. Wyobraźmy sobie, że nadszedł koniec świata. Wyobraźmy sobie karnawał krwi i pożogi, przy dźwiękach bębnów i tam-tamów, wyobraźmy sobie przedśmiertny taniec przerażonych oczu, wzniesionych rąk, twarzy wykrzywionych grymasem obłędu, strachu, może pogardy... Wspomnijmy świętych El Greca śmiertelnie realnych, w sino-zielonkawym poblasku, i "Capricchia" Goyi, okrucieństwo Świętej Inkwizycji i cień śmierci, w który tak szybko pogrąża się bujny południowy żywioł życia. To wszystko musimy przywołać, aby odczuć atmosferę "Mniszek". Bo to w nich jest - horyzont rozpięty nad piwnicą-grobem, w którym zamknął swoje trzy "Mniszki" i Senorę Eduardo Manet. Ponad t
Tytuł oryginalny
Mniszki - chwila przed końcem świata
Źródło:
Materiał nadesłany
Kultura nr 10