15.11.2006 Wersja do druku

Młody widz wymaga więcej

Dzieci i młodzież to 75 procent widowni teatrów. Dwa najnowsze spektakle dla dzieci w Będzinie i Zabrzu każą zapytać, czy proponowane młodym widzom sztuki to teatr drugiej kategorii? - pyta Aleksandra Czapla w Gazecie Wyborczej - Katowice.

Choć wszyscy będą się upierać, że dziecko w teatrze jest pełnoprawnym widzem, to trudno nie zauważyć, że jakość proponowanych spektakli często daleko odbiega od artystycznych wyżyn. Powraca natrętnie myśl, że jak dla dzieci, to może być taniej, troszkę gorzej i zdecydowanie szybciej. Potwierdza to raport o stanie polskiego teatru dla młodzieży przygotowany w zeszłym roku przez Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu. Zdarzają się jednak co pewien czas jaskółki teatralnej wiosny dla najmłodszych i to także na Śląsku. W tym sezonie najnowsze spektakle dla dzieci przygotowały będziński Teatr Dzieci Zagłębia ("Momo, czyli przypowieść o złodziejach czasu" - na zdjęciu) i zabrzański Teatr Nowy ("Draka w tropikach ptaka i słonika"). Dziecięca publiczność w Zabrzu i Będzinie była zadowolona, jednak z punktu widzenia dorosłego widza spektakle, choć oba interesujące, wyraźnie różniła jakość inscenizacji. Historię "Momo, czyli przypowieś

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Młody widz wymaga więcej

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 266

Autor:

Aleksandra Czapla

Data:

15.11.2006