28.03.2008 Wersja do druku

Mistyka a teatr

Rozdzielność obu instytucji wydaje się tak oczywista, że msza w teatrze, odegrana przez aktorów, razi, a nawet obraża uczucia wiernych. Podobnie spektakl w kościele, choć się zdarza, odbierany jest jako rzecz wyjątkowa, a nie przynależna temu miejscu - pisze Elżbieta Baniewicz w Twórczości.

Od dłuższego czasu toczy się u nas debata o miejscu Boga w teatrze. Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego organizuje w nowej siedzibie wielkanocne rekolekcje. W ubiegłym roku wsparł specjalny majowy numer miesięcznika "Więź", w którym opublikowano manifest teologii teatru "Nie przegonicie Boga ze sceny" Pawła Dobrowolskiego, szkic do teologii teatru Jana Pawła II "A Kościołem Jego niech się stanie Teatr..." Anny Karoń-Ostrowskiej, artykuł ks. Henryka Paprockiego, teologa prawosławnego, "Bóg i teatr na antypodach..." oraz analizę spektaklu Krzysztofa Warlikowskiego "Piekło, niebo i "Anioły w Ameryce"" autorstwa ks. Andrzeja Lutra, która była tekstem katechezy wygłoszonej 16 kwietnia 2007 roku w ramach drugiego cyklu wiosennych Rekolekcji. W numerze znajdziemy również zapis obszernej dyskusji "Bóg w teatrze, Faust w świątyni" (wzięli w niej udział Dorota Kołodziejczyk - dziennikarka radiowa, Paweł Dobrowolski - teatrolog, Marek Fiedor - reżyser,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mistyka a teatr

Źródło:

Materiał nadesłany

Twórczość nr 3

Autor:

Elżbieta Baniewicz

Data:

28.03.2008

Tematy w toku