27.02.2014 Wersja do druku

Mistrzowskie sztuki przyjemne i nieprzyjemne

"Mistrzowie"- taki jest temat dwudziestej, jubileuszowej edycji Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Przygotowując ją, oczywiście jak każdy człowiek tworzący pod presją - a jubileusz jest przecież taką swoistą presją - z jednej strony bardzo chciałam, aby pojawiło się na nim coś wyjątkowego, z drugiej natomiast chciałam uciec od przeglądu, retrospekcji mistrzów, starając się, by nie wpaść w pułapkę banału. Rozwiązanie, jak to bywa, przyszło samo - dyrektor Ewa Pilawska zaprasza na festiwal.

Przez długi czas z ogromnym zaangażowaniem przygotowywaliśmy wspólnie z Schauspielhaus w Grazu pokaz "Wycinki" Thomasa Bernharda - najnowszej premiery Krystiana Lupy. Zarówno my, jak i Austriacy podchodziliśmy do tego spotkania z wielkim entuzjazmem, bo to prawdziwa przyjemność obcować z teatrem Krystiana Lupy - mistrza, artysty, postaci nietuzinkowej. Znakomity austriacki spektakl miał być jednym z elementów prezentacji jego osoby na Festiwalu. Jednak w momencie najmniej oczekiwanym, po premierze, kiedy wszystkie kwestie organizacyjne były już dopięte, otrzymałam od dyrektor teatru w Grazu informację, że ze względu na konflikt jednej z aktorek z reżyserem, odmawia ona zagrania w jego ojczyźnie. Wstrząs. Szok. Niedowierzanie. Zaczęliśmy negocjacje z aktorką, rozważając jednocześnie różne rozwiązania. Pojawiła się nawet propozycja, że - szanując jej stanowisko - teatr zaproponuje zastępstwo na przedstawienia w Polsce innej aktorce. Ale do "strajku"

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Data:

27.02.2014

Tematy w toku

Festiwale