07.04.2008 Wersja do druku

Mistrz Holoubek trzymał z Ruchem Chorzów

Sztuka była historyczna, Holoubek we wspaniałym kostiumie recytował wzniosłe kwestie. - A te dzieciaki w pewnym momencie zaczynają szeptem w jego stronę: "Ty ciulu!, Ty ciulu!, Ty ciulu!". Rodzice nie słyszą, bo są dalej, on gra. Był zachwycony, mówił mi potem, że to jest właśnie prawdziwy teatr - opowiada Kazimierz Kutz w Gazecie Wyborczej - Katowice.

Minęło ponad 50 lat, odkąd Gustaw Holoubek opuścił katowicki teatr i przeniósł się do Warszawy. - A ja wciąż pamiętam każde słowo, jakie wypowiedział z tej sceny - mówi aktor Bernard Krawczyk, który był jego uczniem w działającym przy teatrze Studiu Dramatycznym. Kiedy w 1950 roku Jan Klemens, aktor i wieloletni dyrektor Teatru Zagłębia, zjawił się na pierwszych zajęciach z wiersza prowadzonych w katowickim Studiu Dramatycznym przez Gustawa Holoubka, znał go już z dwóch zagranych na śląskiej scenie spektakli: "Mieszczan" Gorkiego i "Balladyny" Słowackiego. - Nie ulegało wątpliwości, z kim mamy do czynienia - mówi Klemens. Holoubek przyjechał do Katowic rok wcześniej, dwa lata po ukończeniu studiów w krakowskiej Państwowej Szkole Dramatycznej. Powodów, aby przyjąć śląski angaż, miał aż nadto. Dyrektorem został tu właśnie Władysław Woźnik, jego wykładowca z Krakowa, no i Teatr Śląski był w dobrej kondycji - świetny repertuar i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mistrz Holoubek trzymał z Ruchem Chorzów

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 80/04.04

Autor:

Iwona Sobczyk

Data:

07.04.2008