Jeżeli klub Le Madame potrzebował argumentów, aby przekonać władze do pozostawienia go w spornym lokalu przy ulicy Koźlej, to taki argument niepodważalny już się znalazł. Jest to przedstawienie "Miss HIV" Macieja {#os#7323}Kowalewskiego{/#} w reżyserii autora - jedna z najważniejszych premier na scenie offowej Warszawy w tym sezonie. Kowalewski zajął się tematem, na którym połamało sobie zęby wielu dramaturgów - epidemią AIDS - ale uczynił to w sposób przewrotny i niebanalny. Zamiast grać na litości widzów, odwołał się do prowokacji - sztuka opowiada o wyborach miss spośród nosicielek wirusa HIV. To nie żart: takie wybory organizuje rząd Botswany, aby pokazać, że zakażeni nie są naznaczeni. W sztuce towarzyszymy czterem kandydatkom w przygotowaniach do finału i poznajemy historię każdej z nich. Kowalewski głównym tematem uczynił jednak nie chorobę, ale towarzyszące jej zakłamanie. To sztuka o kłamstwie i dochodzeniu d
Tytuł oryginalny
Miss Le Madame
Źródło:
Materiał nadesłany
Gazeta Wyborcza - Stołeczna Nr 89