18.03.2011 Wersja do druku

Miotacz promieni dobra

"Mały Lord" w reż. Janusza Szydłowskiego w Operze Krakowskiej w Krakowie. Pisze Łukasz Drewniak w Dzienniku Gazecie Prawnej, dodatku Kultura.

Krakowski spektakl "Mały lord" zaraża radością. To familijny, znakomicie zrealizowany musical o tym, jak kontakt z dziećmi może odmieniać dorosłych. Na afiszu widniało: "Mały lord", więc musiałem na to pójść, jako fan telewizyjnego spektaklu Mikołaja Grabowskiego z początku lat dziewięćdziesiątych, zrealizowanego w rodzinno-przyjacielskim składzie: z Jerzym Golińskim, Krystianem Lupą, Iwoną Bielską i synem reżysera Michałem. Choć prędzej bym się spodziewał, że Opera Krakowska udźwiękowi "Brata naszego Boga", niż wyprodukuje familijny spektakl muzyczny. Chciałem też sprawdzić, czy rzeczywiście reżyser Janusz Szydłowski jest takim specem od form ruchowo-śpiewanych, jak głosi fama. Z przyjemnością oświadczam, że pogłoski są prawdziwe. 10 lat po sukcesie "Tajemniczego ogrodu" z Bagateli mamy w Krakowie kolejny familijny hit. Do mieszkającej w Nowym Jorku młodej wdowy z dzieckiem przyjeżdża angielski prawnik i oświadcza, że jej syn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Miotacz promieni dobra

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna dodatek -Kultura nr 54/18/20-03-11

Autor:

Łukasz Drewniak

Data:

18.03.2011

Realizacje repertuarowe