03.09.2012 Wersja do druku

Mimowie i Singer czyli milczenie i zaduma

O Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Mimu i Warszawie Singera pisze Jan Bończa-Szabłowski w Rzeczpospolitej.

Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu i Warszawa Singera to imprezy, których nie dosięgnął kryzys. Charakteryzowała je przede wszystkim różnorodność. Bartłomiej Ostapczuk zaprosił do Teatru Na Woli znane i nagradzane pantomimy. Ogromnie cieszy, że po latach kryzysu, spowodowanego śmiercią Henryka Tomaszewskiego wychodzi na prostą jego Wrocławski Teatr Pantomimy. Świadczyły o tym pokazywane w tym roku, inspirowane twórczością Franza Kafki "Poławiacze papieru" oraz powieścią Lorki "Dom Bernardy Alby". W spektaklu Zbigniewa Szymczyka znakomicie udało się oddać klimat izolacji, głodu miłości i tłamszonych namiętności. Mikrokosmos Franza Kafki interesująco wybrzmiał także w przedstawieniu AKT 1925. Aktorzy Teatru Sztuk wykorzystując ekspresję ciała przekonująco pokazali osaczenie jednostki. Mimo przejmującej roli Bartłomieja Ostapczuka spektakl "13 miesiąc, Requiem dla Schulza" miał mało wspólnego z niezwykłym światem obsesji i namiętno

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mimowie i Singer czyli milczenie i zaduma

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita online

Autor:

Jan Bończa-Szabłowski

Data:

03.09.2012