Logo
30.10.2007 Wersja do druku

Miłość od pierwszego wejrzenia

Podstępny Jago, zabawny Fujarkiewicz, groźny Hitler, Robespierre, Senator i Gombrowiczowski Pijak. Aktor o stu twarzach. HENRYK BISTA. Przez większość swojego zawodowego życia związany z gdańskim Teatrem Wybrzeże. Piekielnie pracowity i równie utalentowany. Zagrał ponad sto ról filmowych i wiele, wiele teatralnych. 8 października minęło dziesięć lat, gdy odszedł.

Mieszkanie przy Mazowieckiej 34 C w Sopocie ktoś kupił, a jednak... w klatce schodowej przy domofonie pozostała tabliczka "H. Bista". Przed laty odwiedziłam Urszulę i Henryka Bistów. Udało mi się wtedy namówić ich do zwierzeń. Nie mam drobnych - Czy nasze poznanie to była to romantyczna historia? - zastanawiał się pan Henryk. - Myślę, że tak, spotkaliśmy się w Lublinie. Po dwóch latach pobytu w warszawskim teatrze Ateneum przeniosłem się właśnie do teatru lubelskiego. Urszula przypadkowo też tam była. - Tuż po studiach na łódzkiej reżyserii przyjechałam do Lublina, żeby zrobić dyplom -wspominała żona. - I oczywiście spotkałam tam młodego człowieka, już łysiejącego... Urokliwego, dlatego że wszędzie mnie zapraszał. Natomiast rachunki płaciłam ja! Byłam wściekła, bo kiedy przyszło do zapłacenia za obiad, czy nawet trzy złote za kawę - wówczas tyle kosztowała - sięgał po portfel, szukał pieniędzy i mówił: Przepraszam, nie m

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Miłość od pierwszego wejrzenia

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Bałtycki nr 251/26.10.

Autor:

Grażyna Antoniewicz

Data:

30.10.2007