"Cieśnina duchów.Mabitoba" w reż. Joanny Zdrady w Teatrze im. Siemaszkowej w Rzeszowie. Pisze Magdalena Mach w Gazecie Wyborczej-Rzeszów.
Teatr im. Siemaszkowej pokazał już, jak z klasycznego tekstu zrobić sceniczne kuriozum albo męczącą ramotę. Teraz udowodnił, że z okolicznościowego dramatu na zamówienie potrafi zrobić niezłą realizację. Po czterogodzinnym "Hamlecie" długo nie mogłam się zmusić do powrotu na widownię Teatru im. Siemaszkowej, na "Zemście" nie wiedziałam: śmiać się czy płakać. Czego można spodziewać się po nowym tytule "Cieśnina duchów. Manitoba"? Na inaugurację nowego sezonu teatr zdecydował się pokazać dramat napisany specjalnie z okazji 70. rocznicy rzezi wołyńskiej. Wybitnie trudnego zadania podjął się Stanisław Brejdygant. Temat ciężki, delikatny. Sprowadzony ostatnio do skojarzeń z kontrowersyjną rekonstrukcją rzezi w Radymnie. Z podpalaniem chat i strzelaniem. Teren grząski, łatwo utonąć w bagnie uprzedzeń. Na szczęście autorowi sztuki udało się tego uniknąć. Brejdygant od początku zaskakuje: tytułem "Cieśnina duchów. Manitoba", ta�