24.01.2019 Wersja do druku

Miksowanie Gombrowicza

- Przede wszystkim chciałbym, żeby publiczność weszła w fabułę, w pewną przygodę, która spotkała Gombrowicza dzięki kontaktom z różnymi ludźmi i zapoczątkowała w nim zmiany - z Tomaszem Gawronem, reżyserem spektaklu "Trans-Atlantico" w tarnowskim Teatrze im. Solskiego, rozmawiała przed premierą Beata Stelmach-Kutrzuba w Temi.

Beata Stelmach-Kutrzuba: W tarnowskim teatrze kilka lat temu wyreżyserował Pan sztukę Davida Harrowera "Blackbird", która wciąż pojawia się w repertuarze i cieszy się zainteresowaniem widzów. Teraz będzie Pan pracował nad inscenizacją "Trans-Atlantyku" Gombrowicza. Jak znajduje Pan swój powrót do Tarnowa? Dostrzega Pan jakieś zmiany? Tomasz Gawron: Dla mnie powrót do Tarnowa ma znaczenie trochę symboliczne, ponieważ siedem lat temu bardzo dobrze pracowało mi się przy realizacji "Blackbirda" - było to wyjątkowo miłe spotkanie z tym teatrem i jak się okazało twórcze. Cieszę się, że spektakl nadal ma powodzenie na tarnowskiej scenie. Nowe wyzwanie, którego się tu podjąłem, jest trochę z innej półki. Po pierwsze: "Trans-Atlantyk" to tekst niemalże klasyczny. Po drugie: wielka inscenizacja z dużą obsadą. Po trzecie: jest to proza i nawet gdy wybrane przeze mnie sceny w czytaniu brzmią świetnie, nie znaczy to, że równie dobrze zafunkcjonują w prz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Miksowanie Gombrowicza

Źródło:

Materiał nadesłany

Temi nr 4/23.01

Autor:

Beata Stelmach-Kutrzuba

Data:

24.01.2019

Realizacje repertuarowe