02.12.2016 Wersja do druku

Mikołaj Grabowski o reportażu na scenie

- To okrutna opowieść o rodzinie, która została dotknięta przez pedofilię. Materiał, jakim jest reportaż, może nosić w sobie bardzo silny pierwiastek dramaturgiczny - mówi Mikołaj Grabowski, reżyser "Mokradełka" według książki Katarzyny Surmiak-Domańskiej. Głośne przedstawienie z Teatru Nowego w Poznaniu zobaczymy na festiwalu Polska w Imce.

Izabela Szymańska: Znamy pana jako specjalistę od wystawiania sztuk Witolda Gombrowicza czy Bogusława Schaeffera. Czym zainteresował pana ten sposób opowiadania o świecie, jakim jest reportaż? Mikołaj Grabowski: Tematem, pierwszą rzeczą, na którą zwracam uwagę przy wyborze materiału na scenę, jest temat. Potem pojawia się forma, jako rzecz druga, co nie znaczy, że jest drugorzędna. Materiał, jakim jest reportaż, może nosić w sobie bardzo silny pierwiastek dramaturgiczny, a to wiemy nie tylko z reportaży współczesnych. Przekonałem się o tym bardzo dobrze robiąc "Opis obyczajów" Jędrzeja Kitowicza - to także jest "reportaż", tekst źródłowy opisujący, co się w Polsce działo w XVIII w.: co się działo podczas sprawowania sejmów, jak wyglądały sejmiki, jaka była w Polsce sprawiedliwość, jakie obrządki religijne, wreszcie, co Polacy jedli, jak się ubierali, itd. Ten tekst jest czymś niezwykłym, ponieważ w gruncie rzeczy opisuje dramat tamteg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mikołaj Grabowski o reportażu na scenie. "Mokradełko" w Teatrze Imka

Źródło:

Materiał nadesłany

Co Jest Grane 24 online

Autor:

Izabela Szymańska

Data:

02.12.2016

Realizacje repertuarowe
Teatry