01.07.2005 Wersja do druku

Miejski dialog z percepcją

- Ludzie wychodzą na ulicę po to, by przeżyć święto i uczestniczyć we wspólnotowym przeżywaniu - mówi DARIUSZ JAROSIŃSKI, dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Sztuka Ulicy w Warszawie.

Rz: Czy efemeryczne działania artystyczne w prze strzeni otwartej zmieniają na stałe wizerunek Warszawy? Tak, choć nie jest to łatwe. Pracuję tu od 13 lat i obserwuję, jak dzięki indywidualnemu podejściu artystów do przestrzeni jako takiej miasto zmienia swój charakter. Co prawda żadne miejsce nie jest przygotowane na wprowadzenie elementów dysharmonii. Miasto z założenia ma być szare, pionowo-poziome, rytmiczne, pozbawione indywidualności. Sztuka plenerowa uświadamia nam niebezpieczeństwo popadania w takie kanony estetyczne, uaktywniając naszą percepcję. Uczestnicząc w akcjach, dostrzegamy naturę obiektów, obok których dotąd przechodziliśmy bez refleksji. A przede wszystkim zaczynamy zauważać ich funkcję estetyczną. Publiczność najczęściej wybiera przedstawienia widowiskowe - pełne fajerwerków i konfetti. Nieraz cyrkowa forma teatrów ulicznych dominuje nad treścią. Czy nie widzi w tym pan zagrożenia dla teatru? Są tylko dwie formy, k

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Miejski dialog z percepcją

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 152

Autor:

Rz, ABA

Data:

01.07.2005