26.05.2018 Wersja do druku

Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej. Dzień czwarty

To był bardzo gęsty od wydarzeń dzień, zmieściło się w nim aż sześć przedstawień, w tym cztery konkursowe - relacja z bielskiego festiwalu.

Najpierw Teatr Animacji z Poznania pokazał "Odlot" (na zdjęciu) - rzecz o rasizmie, przeniesioną na stosunki międzyptasie, ze szczególnym uwzględnieniem międzybocianich. Mały biały bocian przytrafił się swoim polskim rodzicom w czarnej Afryce - ojczyźnie bocianów czarnych. Zaprzyjaźnił się z czarną rówieśniczką, ale ta przyjaźń wszystkich w oczy kole. Lecą więc razem do Europy, gdzie ma być lepiej, ale oczywiście nie jest. Na szczęście po drodze spotkali mądrego marabuta i wiedzą, że dom jest nie Gdzieś, ale Z kimś. Inteligentny, pełen przewrotnych pomysłów tekst Maliny Prześlugi (polonez europejski!) i inscenizacyjna koncepcja Jenni Younge, która jest również autorką przepięknych lalek-ptaków, dały w sumie znakomity efekt artystyczno-wychowawczy. "Cudowna podróż Edwarda Tulana" Klaipeda Puppet Theatre z Litwy miała trafić przede wszystkim do maluchów - także rozmiarem bohaterów, którzy wiedli swój zabawkowy żywot na stole. Ten g

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Data:

26.05.2018

Festiwale