02.12.2009 Wersja do druku

Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca. Odsłona trzecia

Ostatni dzień okazał się najlepszym podsumowaniem tego, co przez kilka dni działo się w Lublinie - pisze Marta Zgierska z Nowej Siły Krytycznej.

Ostatni dzień XIII edycji Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca pretenduje do jednego z lepszych podsumowań tego, co przez kilka dni działo się w Lublinie. Dwie finałowe prezentacje "I solo ment" Ann Van den Broek oraz "Nebel-lebeN" w wykonaniu Marcel Leemenn Physical Dance Theatre usytuowały się na przeciwległych biegunach jakości artystycznej, podejścia do procesu twórczego, a także wykorzystanej stylistyki. Pierwsza z nich jest efektem pracy według wyraźnych założeń twórczych, a także efektem pogłębionej refleksji nad ludzkim życiem. W tworzeniu tej choreografii rozpisanej na dwóch tancerzy dla Ann Van den Broek najważniejszym impulsem były własne doświadczenia. To osobista opowieść autorki o skomplikowanych relacjach jej zmarłego brata z otoczeniem. Autobiografizm zupełnie nie eksponowany, głęboko zaszyty w strukturę spektaklu w żadnej mierze nie zamyka możliwości interpretacyjnych. Już w pierwszym odbiorze choreografia staje się uniwe

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Marta Zgierska

Data:

02.12.2009

Wątki tematyczne

Festiwale