Na czym polega wdzięk te] zabawy, którą Witold Filler proponuje w Syrenie? Na bezpretensjonalności. Na dobrym humorze. Na celnym dowcipie. Nikt tu nie sadzi się na paryską fachowość w zakresie lekkiej muzy, lecz pokazuje, co umie i jak umie, bez zadęcia i fałszywych ambicji. Co nie znaczy, że bez staranności, przeciwnie: teksty najlepszych autorów satyrycznych, muzyka dobrych kompozytorów, dekoracje samego Czeczota, a choreografia samego Grucy. Aktorów zaś wystarczy wymienić, każdy ich zna, ceni, lubi (m. in. Kuśmierska, Leśniak, Łazuka, Miodyńska, Pluciński), rzecz zaś prowadzi najulubieńsza: Krystyna Sienkiewicz. Aktorzy nie tyle "wykonują role" czy też "zadania", ile bawią się, ba chcą bawić innych: są pogodni, pełni dobrego humoru, bo chcą pogodę ducha sprowadzić na widownię. Robią to przewrotnie: posługują się ostrym, polskim dowcipem. Takim, który publicznie daje się u nas słyszeć nader rzadko, choć prywat
Tytuł oryginalny
Między rewią i kabaretem
Źródło:
Materiał nadesłany
Express Wieczorny nr 79